Obecnie wiele aspektów życia można sprowadzić do danych liczbowych. Nie ominęło to również nauki. W tym kontekście kluczowymi pojęciami są: bibliometria i parametryzacja. Mówiąc w bardzo dużym uproszczeniu pozwalają one mierzyć „produktywność” danego autora, siłę jego oddziaływania na rozwój nauki, a ostatecznie wpływają na ocenę całej jednostki, w której pracuje. Kluczowym jest by te parametry w miarę możliwości kontrolować i podejmować takie działania, by je poprawić. Stąd potrzeba, aby pracownicy naukowi zaczęli bardziej dbać o to, co i gdzie publikują, a także, w jaki sposób ich dorobek jest widoczny w sieci. Tak by szły za tym cytowania, punkty a w ostatecznym rozrachunku prestiż, renoma i pieniądze. Pasującym, choć brutalnym wydaje się w tym kontekście powiedzenie “[…] jak Cię nie ma w internecie, to nie istniejesz”. Więc co można zrobić, żeby było nas widać? Przyjrzyjmy się temu zagadnieniu.
Spis treści:
Najbardziej znanym w bibliometrii miernikiem efektywności pracy naukowej (siły naszych publikacji) jest indeks cytowań. Jest to forma spisu (kiedyś drukowanego obecnie w postaci baz danych), w którym zamieszczone są informacje o publikacjach cytujących, jak i powiązanych z nimi publikacjach cytowanych.
W uproszczeniu indeks ten mówi nam o tym, że im więcej osób powołuje się na twoje prace, tym są one popularniejsze a tym samym naukowo przydatne. Aby liczby się zgadzały, pracownik naukowy powinien mieć jak najwięcej publikacji, które mają jak najwięcej cytowań, bo to oznacza, że jest dobry w tym, co robi, a jego praca ma duży wpływ na rozwój nauki.
O ile obserwacja cytowań w naukach ścisłych obowiązuje już od dłuższego czasu, o tyle w naukach humanistycznych to pewne nowum, choć już trochę bardziej niż raczkujące. Stąd też potrzeba, aby pracownicy akademiccy dbali o widoczność swoich profili w sieci.
Czym jest bibliometria
Termin bibliometria po raz pierwszy został użyty przez Alana Pritcharda w 1969 roku, natomiast za twórcę współczesnej bibliometrii uważa się Eugene’a Garfielda, założyciela Institute for Scientific Information w Filadelfii.
Bibliometria to sposób analizy piśmiennictwa naukowego za pomocą metod matematycznych i statystycznych. Służy do oceny wyników działalności naukowej krajów czy jednostek badawczych, jednak na podstawie jej metody można wykonać analizę bibliometryczną dorobku naukowego poszczególnych pracowników.
Wówczas taka analiza bibliometryczna wykonywana dla pracownika naukowego:
- pozwala określić wielkość produkcji naukowej (straszne sformułowanie, jakby pracownicy naukowi byli wyrobnikami nie badaczami) w ujęciu liczbowym,
- określa potencjał naukowy danego pracownika bądź grupy badaczy,
- umożliwia porównanie aktywność publikacyjnej badaczy oraz częstotliwość, z jaką cytowane są ich prace. Tym samym rzuca światło na to, jaki wpływ wywierają oni na rozwój obszaru badawczego, którym się zajmują.
Bibliometria vs. widoczność dorobku naukowego w sieci
Koniecznie należy podkreślić, że przygotowując zestawienia bibliometryczne, dane pobierane są ze źródeł internetowych. Liczbę cytowań ustala się WYŁĄCZNIE na podstawie danych pochodzących z baz: Scopus, Web of Science a ostatnio nawet z Google Scholar.
Oznacza to, że jeśli znamy autora X, który cytuje nasze publikacje, ale nie ma o tym wzmianki w bazach danych, cytowanie nie może zostać uznane.
W związku z powyższym osoby zajmujące się nauką zawodowo powinny dbać o to, aby ich publikacje były widoczne w bazach danych, ponieważ tylko wtedy cytowania będą brane pod uwagę podczas tworzenia zestawienia.
Ponownie przypominam: “[…] jak Cię nie ma w internecie, to nie istniejesz”
Poprawa widoczności autora w sieci
Aby poprawić widoczność autora i jego prac w sieci, a tym samym wpłynąć na zwiększenie prawdopodobieństwa wzrostu indeksu cytowań, a co za tym idzie, także pozostałych parametrów bibliometrycznych można przykładowo podjąć poniższe działania:
- Utworzenie profesjonalnego profilu naukowego na platformach takich jak Google Scholar, ResearchGate, LinkedIn, Academia.edu, ORCID itp. Należy uzupełnić profile informacjami o wykształceniu, badaniach, publikacjach i osiągnięciach naukowych. Wszędzie gdzie się da “podpiąć” numer ORCID! Profile w bazach Web of Science i Scopus tworzone są automatycznie w momencie zaindeksowania pierwszej pracy autora w bazie. W ich przypadku należy dbać o to, by profile się nie dublowały i prawidłowo afiliowały.
- Regularne publikowanie w trybie otwartego dostępu. Prace publikowane w czasopismach i repozytoriach udostępniających artykuły w trybie otwartego dostępu, sprawią, że badania będą dostępne dla szerokiego grona odbiorców.
- Tworzenie bloga naukowego - pomysł warty rozważenia. Utworzenie bloga, pozwala dzielić się badaniami, wnioskami, refleksjami i analizami. Sprzyja w dotarciu do szerszego audytorium.
- Nawiązywanie kontaktów i współpracy z innymi naukowcami. Wspólne opracowywanie artykułów, organizowanie webinarów lub prowadzenie projektów badawczych także pozwala na dotarcie do nowych odbiorców w danym obszarze.
- Udzielanie wywiadów i pisarstwo popularnonaukowe. Zwłaszcza to ostatnie może mniej prestiżowe niż artykuł w Lancecie, ale jeśli trudno nam się przebić zawsze można zrobić trochę ruchu wokół swojego nazwiska.
- Udział w konferencjach, także tych online. Uczestnictwo w takich wydarzeniach daje możliwość prezentacji swoich badań i wymiany poglądów z innymi naukowcami.
- Zamieszczanie publikacji lub chociaż ich danych bibliograficznych w repozytoriach uczelnianych, lub jeśli nie mamy do nich dostępu to w repozytoriach otwartych (np. CEON).
Warto w tym miejscu przypomnieć, że budowanie widoczności w sieci to proces przypominający trochę działania SEO. Tu nie ma natychmiastowych wyników, działania należy podjąć jak najwcześniej, ponieważ na efekty często trzeba będzie trochę poczekać. Jest to istotne zwłaszcza w dyscyplinach bardziej niszowych niż np. fizyka, medycyna czy biologia, w których publikuje się duży i często, a co za tym idzie, też często się cytuje.
Jak wskaźniki bibliometryczne mogą wpłynąć na widoczność dorobku naukowego w sieci
W przypadku bibliometrii należy pamiętać, że trochę “ręka rękę myje”. Jeśli zatroszczymy się o widoczność, mogą się nam poprawić parametry bibliometryczne. Z kolei, kiedy te będą rosnąć, mogą wpłynąć na zwiększenie naszej widoczności:
- Cytowania. Liczba cytowań jest jednym z najważniejszych wskaźników, które świadczą o wpływie i znaczeniu pracy naukowej. Prace, które są często cytowane, zyskują większą widoczność wśród innych badaczy, a także mogą być lepiej indeksowane w wyszukiwarkach internetowych.
- Indeksy autorskie. Bibliometryczne indeksy autorskie, takie jak np.: indeks h-index czy indeksy oparte na liczbie publikacji, pomagają w ocenie osiągnięć naukowych i tworzeniu profesjonalnego profilu naukowego. Te indeksy są często uwzględniane w profilach naukowych na platformach internetowych i mogą przyciągać uwagę innych badaczy.
- Publikacje zamieszczane w renomowanych czasopismach o wysokim wskaźniku wpływu zwiększają widoczność pracy naukowej, ponieważ takie czasopisma mają duże grono czytelników, a artykuły publikowane w nich są często wyszukiwane i cytowane.
- Indeksowanie publikacji w bazach i serwisach naukowych takich jak np.: Google Scholar, OrcidID, PBN, Academia.edu, ResearchGate, a także dbanie o prawidłowe wyświetlanie się profili i prac w Web of Science i Scopus. Wszystko to sprawia, że publikacje są bardziej widoczne dla innych naukowców i mogą być łatwiej odnalezione podczas wyszukiwania w internecie.
Posdumowanie
Moim zdaniem stworzenie ujednoliconego systemu oceniającego według tych samych parametrów nauki humanistyczne i ścisłe to średni pomysł, choć rozumiem zamysł. Jakiś ujednolicony system oceny liczbowej jest potrzebny, a że na razie nie wymyślono nic lepszego, „rzeźbimy” z tego, co mamy. Mogę mieć jedynie nadzieję, że osoby opracowujące takie dane interpretują je rozsądnie.
W ramach podsumowania mam jeszcze kilka rad:
- Od momentu, kiedy podejmiesz decyzję o związaniu swojego życia z nauką, dbaj o to, aby mądrze wybierać miejsca publikacji swoich tekstów. Wybieraj renomowane czasopisma (najlepiej z Impact Factor lub chociaż punktami ministerialnymi) lub wydawnictwa również mające punkty.
- Co tylko możesz zamieść w Open Access. Niech teksty, prace czy materiały badawcze żyją i ściągają ludzi do tego, co robisz.
- Dbaj o swoje profile w “naukowych mediach społecznościowych”.
- Absolutny must have to posiadanie ORCID ID - pozwala on, aby wszystkie prace, których jesteś autorem miały jeden unikatowy “kod kreskowy” przypisany do twojego nazwiska.
- Pamiętaj, że dbanie o widoczność może, ale nie musi wpłynąć na to, że twoje parametry bibliometryczne poszybują w kosmos! Tego nikt nie może zagwarantować, ale lepiej to robić niż później żałować.

A jak wygląda kwestia wykonywania takich zestawień? Czy muszą one być podpisane przez jakąś instytucje…
Dzień dobry,
tak naprawdę, każdy pracownik naukowy może wykonać analizę samodzielnie. Nie musi być ona autoryzowana przez instytucję zewnętrzną. Dotarła do mnie jednak informacja, że komisje sprawdzające wnioski np. habilitacyjne, patrzą na takie dane wykonane przez kogoś jako na bardziej wiarygodne. Jednak nie ma takiego wymogu.
Pozdrawiam
Jagoda